głównie o kocie, co znalazł dom, a jak mnie najdzie, to i o czymś innym ...

Blog > Komentarze do wpisu

Po pierwszym rekonesansie

1. Dywanik w łazience nadal rules.

2. Obgryzanie bajeranckiego drapaka kończy się charklaniem w stylu rasowego pijaka.

3. Przekupić kota szynką zawsze się da.

4. Przeznaczenie nowej kuwety nadal nie zostało odkryte - czekamy jak chorzy, kiedy kot zdecyduje się użyć jej we właściwym celu.

No i na koniec bohater główny:

Pierwszy dzień Aarona

środa, 26 grudnia 2007, havvah

Polecane wpisy

  • Aaron ma się dobrze

    To miał być głównie blog o kocie, a tymczasem Aarona tu tyle, co kot napłakał. Straszliwie nad tym boleję, a dodatkowo niestety nie mam wystarczająco dużo czasu

  • Natura wyszła z lasu part 2

    A taki był spokój, a tak powolutku do przodu mi się żyło, aż sama się dziwiłam, że coś chyba za nudno u mnie. I proszę. Wczoraj niemalże zawału dostałam i to pu

  • Natura wyszła z lasu

    Jest upał. W związku z tym daliśmy kredyt zaufania kotu i postanowiliśmy zostawiać jednak drzwi na balkon otwarte. Błąd. Jak zwykle, błąd. Dziś koło południa dz

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
zarabiajnablogu
2007/12/26 18:53:38
Mam takiego, ino czarniawy :-) pozdro