głównie o kocie, co znalazł dom, a jak mnie najdzie, to i o czymś innym ...

wtorek, 08 czerwca 2010

Jakiś czas temu kupiliśmy dzieciu bujak w IKEA, co by sobie zmysł równowagi ćwiczyło i zabawę miało. Dzieć bujak sam wybrała, w sklepie z zachwytem wpatrując się w głęboką czerwień i testując na sobie przydatność zabawki. Od tego czasu bujak stoi dumnie na środku dywanu w jej pokoju, a mała od czasu do czasu zasiada na nim i każe się bujać.

Natomiast w czasie, gdy dzieć nie korzysta z bujaka, staje się on schronieniem kota, który upodobał sobie go na nową kryjówkę. Słów więcej nie trzeba - wystarczy popatrzeć na zdjęcie niżej.

podbujakiem